Zalew w Strawczynie

Jest to mały zalew zaporowy, retencyjno-rekreacyjny ok. 10ha lustra wody powstały w widłach dwóch malutkich cieków wodnych o dziwnych nazwach, „Od Mokrego Boru” i „Trupień”.
Dojazd z Kielc przez Kostomłoty Drugie a potem drogą 748 w Strawczynie, w prawo na Niedźwiedź.

Średnia głębokość w zbiorniku to jakieś 2m i jest podobnie wybetonowany jak zalew w Borkowie. W niedzielę 5 czerwca odbyły się zawody wędkarskie dla dzieci a potem zalew udostępniono dla wszystkich.
Zdjęcia robiłem 15 czerwca 2011r przed południem. Nad wodą łowiło kilka osób, może z osiem. Brały wyłącznie japończyki, małe i ciut większe, nadawały się tylko na żywca. Oprócz nich zalew zarybiony jest malutkimi karpikami i linkami, ale podobno trafia się też karpik większy, taki do półtora kilograma.

Tak jak widać na fotkach tylko część północna jest trawiasta wolna od betonu. Na wybetonowanej i ogrodzonej barierkami reszcie, rozmieszczono 9 stanowisk wędkarskich, lecz kiedyś gdy będą większe ryby, bez długiego podbieraka, lądowanie ryby będzie trudne. Są to miejscówki balkonowe i zejście między barierkami po śliskich płytach do wody jest niebezpieczne. Jest też spore molo. Oczywiście na zbiorniku nie łowiłem i łowił szybko nie będę, rybostan nieciekawy.

Ostatnio w naszym okręgu masowo powstają podobne zalewy, pięknie oświetlone z deptakami wyłożonymi kostką, ławeczkami i koszami na śmieci, co jest rzeczą świetną, lecz coraz bardziej odnoszę wrażenie, że nas wędkarzy nie bardzo tam lubią. Może trochę i racja, bo po letnich biwakach na Chańczy zostaje tyle syfu, że z samego patrzenia można się porzygać.
Wędkować w nocy można pozostawiając samochód na parkingu a przeważnie każdy boi się go zostawiać daleko od siebie, jest to duże utrudnienie. Mnie to oczywiście nie dotyczy, lecz wielu wędkarzy przez te nakazy wybiera inne zbiorniki. Na zalewie w Morawicy i w Wilkowie jest podobnie a nawet ostatnio na tym pierwszym postawiono znaki zakazu parkowania przy ulicy Parkowej, na zachodnim brzegu zbiornika.