Wyrobisko Lipowica

Lipowica to niewielki zbiornik wodny ok.10ha lustra wody i o głębokości nieprzekraczającej 3m i zróżnicowanym dnie. Składa się z dwóch części, zbiornika głównego i małego oczka gdzie można było złowić karasia i lina. Dojazd drogą 762 i 763, lub Sitkówkę i Wolę Murowaną.

Kilka lat temu głośno było o Lipowicy w związku z licznie poławianymi sandaczami. Łowiono na gumy wchodząc do wody w woderach, a połowił ten kto wiedział dokładnie, gdzie przebiega kamienna droga, zalana wodą i troszkę wiedział jakimi gumami łowić. Obecnie też jest sporo ładnego sandacza, ale już tak nie bierze. Zmądrzał, a gumy były dobre póki ich nie znał.
Oprócz sandacza są też ładne liny i leszcze. Trafia się też szczupak i jak wszędzie inne ryby, ale nie za wiele.

Zdjęcia robiłem o godzinie 11, w upalny czwartek 19 maja 2011r i jak widać na zdjęciach wędkowało na nim sporo ludzi. Z jakimi efektami nie wiem, tego dnia byłem na czterech zalewach, robiąc zdjęcia, ale sam nie łowiłem. Wszędzie było tak tłoczno. Wieczorem wylądowałem z wędkami na zalewie w Morawicy, gdzie złowiłem dwukilogramowego karpia.

Po nieudanej sprzedaży wyrobiska w Lipowicy gmina Chęciny chce sprzedać następny zbiornik wodny w Bolminie. Jak już wcześniej wspominałem, woda na swoim terenie to skarb dla lokalnych władz. Odpowiednie zagospodarowanie terenu gwarantuje podniesienie cen domów, działek i ziemi rolnej. Dziś praktycznie wszyscy chcą kasę, więc sprzedaż a co za tym idzie ściągnięcie inwestora gotowego coś z tą ziemią i wodą zrobić da gminie dodatkowe pieniądze z podatków. Mieszkańcy będą mieli pracę przy budowie a potem zatrudnienie w ewentualnym hotelu i zapleczu rekreacyjnym. Kasę wezmą też lokalne firmy budowlane. Nie kupiłem tam działek lecz jestem wędkarzem i czuję, że tym sposobem zacznie ubywać nam zalewów i wód do łowienia. Burmistrz swą decyzję o sprzedaży motywuje wydatkami związanymi z utrzymaniem czystości nad wodą. Radni już w tym miesiącu wyrazili zgodę na sprzedaż. Trzeba tylko wycenić wydzieloną działkę i pod młotek. Osobiście w całym swoim życiu łowiłem raz w Lipowicy i w Bolminie też raz, więc nie bardzo się tą sprzedażą martwię, ale większość kolegów narzeka. W Lipowicy sprzedawano cały zbiornik, więc to nie mogło się udać. Koszty ogrodzenia i zagospodarowania tak dużego terenu są olbrzymie a i położenie też nie ciekawe, bez wygodnego dojazdu, na uboczu. Bolmin moim zdaniem się sprzeda. Przy samej drodze do Małogoszczy, woda czysta a i teren też ciekawszy.