Rzeka Belnianka

Belnianka to nieduża rzeka w województwie świętokrzyskim. Po połączeniu z Lubrzanką w okolicy Marzysza wpada do Czarnej Nidy. Zasilana jest przez kilka mniejszych rzeczek spływających z okolicznych stoków gór świętokrzyskich. Na jej wodach powstał zalew w Borkowie. Górna część zaliczana jest do wód górskich a od mostu w Słopcu do nizinnych.  Często od znajomych słyszałem o łowionych w Belniance potokowcach i to dość sporych. Oglądałem też zdjęcia, więc w tym roku sam wybrałem się na zwiady ze spinningiem. W tamtej okolicy jak widać rzeka płytka i czysta z piaszczystym widocznym dnem i kilkoma głębszymi dołkami.

W minionych latach lubiłem wczesną wiosną powędkować na jej dolnym odcinku w Słopcu oraz za mostem w Borkowie, ale po zerwaniu tamy na zalewie i zasypaniu piaskiem głębokich dołków poniżej przestałem odwiedzać tamte strony. Rybami najczęściej poławianymi w jej górnym biegu są pstrągi potokowe a w dolnym spore płocie. Kilka lat wcześniej w okolicy Kaczyna złowiono kilka ładnych szczupaków w tym jednego ok. 10kg a w zeszłym roku przed zalewem w Borkowie brały ładne liny i japońce.

Niestety rok 2013 nie zapowiada się pomyślnie dla Belnianki. Może w górnym jej biegu jest lepiej, ale w dolnym (jak widać na zdjęciach) wody brakuje około 0.80 m. Jeśli taki stan, spowodowany jest obawą o wiosenny przybór wody do zalewu i wytrzymałość tamy, to pół biedy. Odcinek od Słopca do Borkowa wygląda marnie. Tuż za mostem, było kilka fajnych miejsc na wiosenne płocie, teraz świecą żółtym piaskiem. Znudzony przedłużającą się zimą, pojechałem ze spinningiem za pstrągami. W zeszłym roku znajomi coś tam połowili, więc wybrałem się na zwiady. Wiedziałem o spuszczonej wodzie, ale nie myślałem, że to aż tak źle wygląda. Zostały trzy głębsze dołki. Nie było nawet gdzie porzucać. Urwałem dwie obrotówki, pomachałem woblerem i gumkami, ale bez efektu. Mróz, oraz spory wiatr, zniechęciły mnie do dłuższego chodzenia po rzece powyżej mostu, ale i tam woda jest sporo płytsza.